skserowany aż do zaniku, aż do przezroczystości
GG: 1760477
Tlen: jajksik

RSS
sobota, 25 marca 2006
#48
Stałość ma swoje zalety i wady.
Stałość lubi zdecydowanie. Stałość lubi jednoznaczne definicje. Stałość lubi niepodważalne deklaracje.
Stałość sprawia, że ma się gdzie wracać i zna się miejsce każdej rzeczy.
Stałość wymaga porządku. Stałość nie potrzebuje myślenia.
Stałość jest ciężka do zniesienia. Niestałość jeszcze cięższa. Stałość przytłacza. Stałość nudzi.
Stałość rodzi się w bólach.
Stałość najczęściej umiera przy porodzie.
22:54, paradzwoniec
Link Komentarze (2) »
środa, 01 marca 2006
#47
Okazuje się, że moje przeczucia się sprawdziły, co do joty. Moi rodzice mają mnie za 12-latka. W ich mniemaniu dorosłość objawia się głownie tym, że wstaje się razem z kurami, po czym do wieczora sprząta, zmywa i gotuje. A w moim przypadku jest zupełnie odwrotnie - nie dość, że wstaję za późno i niewiele robię w domu, to jeszcze bezczelnie proszę rodziców o pieniądze. Kochana mama korzysta z każdej okazji, żeby powiedzieć mi, że jestem niewdzięczny i nie chcę z nią rozmawiać. Wczoraj zainicjowałem rozmowę na poważny temat. I co? Jak grochem o ścianę. Doczekałem się dwóch odpowiedzi: "Jakie ty możesz mieć problemy, dziecko?" i "Osól sałatkę". Tragedia.
O. powiedziała kiedyś, że w naszym wieku należy okazać rodzicom trochę wyrozumiałości. 12-latkowie rzadko bywają wyrozumiali.

Wyznaję zasadę życiową, w myśl której należy traktować wszystkich z szacunkiem. Ale jak długo można odnosić sie z szacunkiem do ludzi, którzy wobec mnie nie czują ani krztyny respektu? Miarka się przebrała.

14:52, paradzwoniec
Link Komentarze (6) »