skserowany aż do zaniku, aż do przezroczystości
GG: 1760477
Tlen: jajksik

RSS
sobota, 13 maja 2006
#52
Wyprowadzić wzór na przemoc:

W x K x C = P

W - współczynnik długości włosów (w metrach)
K - kolor ubrania (gdzie: 0 - różowy; 1 - inne kolory; 2 - czarny)
C - współczynnik chamstwa interlokutora (gdzie: 0 - prof. dr hab. Edmund Kotarski; 1 - dres)
P - współczynnik prawdopodobieństwa padnięcia ofiarą przemocy (gdzie: 0 - zerowe prawdopodobieństwo; 1 - stuprocentowa pewność; >1 - TY JESZCZE ŻYJESZ?!)

22:59, paradzwoniec
Link Komentarze (7) »
sobota, 06 maja 2006
#51
Oto i nastał koniec, proszę państwa, beztroskiego spacerowania po zmierzchu w celu zapalenia papierosa i pogapienia się na księżyc (jeśli widać) albo na morze. Koniec nastał jak co roku, w momencie wzniesienia się słupka rtęci powyżej 10 stopni Celsjusza. Temperatura wyższa sprzyja bowiem pączkowaniu dresów i innych meneli, którzy wyłażą z krzaków, zza drzew i innych jam i nor, w których zimowali. To chyba ich okres godowy. Przykład z gatunku ekstremalnych: idzie sobie Jaroń spokojnie w płaszczyku czarnym skórzanym pod własnym swoim blokiem około 1:30 w nocy (po odprowadzeniu serdecznej przyjaciółki), kiedy to jakiś napity, szeleszczący jegomość wydziera się na całe swoje przepite i przepalone gardło "TY, KURWA, METAL! TY KURWO! ZABIJĘ CIĘ!". Pod moją własną klatką, pod moim oknem, na moim trawniku tak się wydarł. I co ja mogłem zrobić? Udawać, że nie słyszę i przyspieszyć kroku.
Kwestia inna: wszelkie klimatyczne kawiarnie pełne są różnego rodzaju przygodnych przesiadywaczy, wpadających na niewitkacowskie bynajmniej pyfko czy inny badziew i zajmujących mi miejsce tudzież przeszkadzających swą głośną obecnością w kontemplowaniu filiżanki herbaty i pall malla czy innego slima.

Zbliża się lato, czas się zahibernować.

PS polityczny: od dziś śledzę z uwagą poczynania naszego domorosłego Frankensteina zawiadującego ministerstwem edukacji. To będzie coś!

22:52, paradzwoniec
Link Komentarze (1) »
czwartek, 04 maja 2006
#50
Nie było mnie miesiąc i nie mam nic do powiedzenia.

To świadczy samo za siebie.

21:27, paradzwoniec
Link